Nieudolna „walka” z kibicami

Od kilkunastu dni w mediach głośno jest o piłkarskich kibicach. Jest to pokłosie zajść, które miały miejsce po zakończeniu finałowego meczu Pucharu Polski w Bydgoszczy. Rząd rozpoczął „walkę z chuliganami”, czego skutkiem nie są jednak zamknięci kibice, a… stadiony. Jakie są więc podteksty medialnego szumu i jak na jego tle prezentują się kibice z Lęborka?

Od dłuższego czasu trwa akcja zatrzymań „niebezpiecznych” kibiców, w celu oczyszczenia środowiska widzów piłkarskich z chuliganów. Spowodowane jest to zbliżającym się turniejem Euro 2012. Chyba każdy z nas chce, by kibice z całej Europy mile wspominali pobyt w Polsce, a pozytywne stadionowe emocje zapadły w ich pamięci na wiele lat.

Trzeba sobie jednak uświadomić, jak groteskowe są niektóre informacje medialne. Od dobrych kilku lat w polskiej Ekstraklasie nie dochodzi do bijatyk na stadionach. Jest to spowodowane ich nowoczesnością jak i zwiększoną świadomością kibiców, że chuligańskie wybryki godzą w dobre imię ich klubu.

Z telewizji, prasy, Internetu, co rusz można jednak się dowiedzieć o bohaterskich akcjach i zatrzymaniach osób, związanych z kibicowskim światem. Każde osobie, zatrzymanej za bójkę pod dyskoteką, za posiadanie narkotyków czy też broni, „z urzędu” przypinana jest łatka kibica-chuligana.
Doskonałym przykładem absurdu jest sytuacja sprzed kilku dni. 11 maja w województwie świętokrzyskim rozbił się samochód. W aucie znaleziono sterydy. Jako że tego samego dnia odbył się mecz Korona Kielce – Lechia Gdańsk, a kierowcą okazał się Gdańszczanin, z góry oznajmiono, że osoba ta jest prawdopodobnie powiązana ze środowiskiem kibicowskim. Policja jak i media nie raczyły jednak dodać, że fanów Lechii… na meczu w Kielcach nie było wcale, co spowodowane było zakazem wyjazdowym.

Kibice piłkarscy dostają teraz zakazy stadionowe za pikiety, plucie, czy przeklinanie. Idąc tym tokiem rozumowania, zakazem i wysoką grzywną należałoby też ukarać piłkarzy i trenerów, którym w emocjach raz po raz zdarza się użyć ostrzejszego słowa. Wszak stadion to nie teatr.
Takie precedensowe wydarzenie miało już z resztą miejsce, a dotyczyło osoby z Lęborka – trenera Bytovii Bytów – Waldemara Walkusza, na którego donos za przeklinanie podczas meczu złożyła lokalna telewizja.

Wracając do wydarzeń z Bydgoszczy, kilka dni po meczu, hucznie oznajmiano, że złapano kilkadziesiąt osób związanych z zamieszkami. Nikt nie raczył jednak wspomnieć, że jeszcze tego samego dnia, wszyscy zatrzymani zostali zwolnieni do domów. Jeśli więc osadzenie w areszcie tych osób nie było konieczne, to czy koniecznym było wydawane setek tysięcy złotych na spektakularne akcje zatrzymań o 6 rano z bronią palną, przez wyspecjalizowane grupy antyterrorystyczne? Nie wystarczyłoby zwyczajne wysłanie wezwań?

Najciekawszą informacją było rzekome spektakularne zatrzymanie „Starucha” – kibica Legii Warszawa. W komunikatach prasowych funkcjonariusze wypowiadali się, że poszukiwania trwały od 6 rano, a ostatecznie podejrzanego złapano o godzinie 14. Nigdzie jednak nie podano, że „spektakularne zatrzymanie Starucha” miało miejsce na parkingu stołecznej komendy, gdzie kibic wraz ze swoim adwokatem, sam szedł zgłosić się na policję.

Działania Rządu jak na razie ograniczyły się więc do zamknięcia stadionów, zamiast osób. Czym jest to spowodowane? Jaka jest tego argumentacja? Nie wiadomo. Najbardziej ucierpieli prawdziwi kibice, którzy nie mogli obejrzeć meczu swojej ukochanej drużyny. Ucierpiały też same kluby, które nie uzyskały przychodów z biletów. Naturalnie ucierpiały też same widowiska sportowe,  które oglądając w telewizji, poprzez swą mizerną dynamikę dały możliwość do szybkiej drzemki.
By nie być gołosłownym, zapraszam do obejrzenia wypowiedzi komentatorów stacji Canal+ Sport, dotyczących działań Rządu:

Komentatorzy Canal+ Sport o bieżących działaniach Rządu

W Lęborku również widać gorączkowe przygotowania do Euro 2012. Dało się to odczuć przed ubiegłotygodniowym meczem z Orkanem Rumia. Policja wnioskowała o zamknięcie stadionu do Burmistrza Miasta jak i do Wojewody. Ostatecznie mecz się odbył, a spodziewanej „zadymy” nie było.

Na szczęście media doceniły pozytywne akcje lęborskich kibiców, którzy kilka dni temu ożywili płot stadionu, a 1 czerwca na szeroką skalę organizują Dzień Dziecka, podczas którego gościem będzie aktualny Reprezentant Polski w piłce nożnej.

Zobacz zdjęcia pomalowanego płotu stadionu

Zobacz temat na forum kibiców poświęcony ożywieniu płotu

Przejawy chuligańskich zachowań na stadionach trzeba eliminować, jednak robiąc to rzetelnie i prawnie. Bezpieczne stadiony – szczególnie podczas Mistrzostw Europy – winny być naszym priorytetem. Jestem przekonany, że będą. Nie dlatego, że „chuliganom” nie da się możliwości wejścia na obiekty, ale dlatego, że podczas meczów Reprezentacji Polski od kilkunastu lat jest bezpiecznie. Sugerowałbym jednak zainteresować się terenem wokół stadionów, gdzie ci, którym na trybunach nie będzie dane zasiąść, mecze oglądać będą na telebimach.



Komentarze (5) do "Nieudolna „walka” z kibicami"

  • kibicsportowy_Lębork pisze:
  • Jarek pisze:
  • Jarek pisze:
  • Zainteresowany pisze:
  • Jarek pisze:
Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment.