Rondo, które tylko denerwuje

W piątkowym Echu Lęborka tematem przewodnim stał się artykuł o Rondzie Solidarności, które jest newralgicznym skrzyżowaniem w mieście. Czy jest sposób na poprawę przepustowości w tym miejscu?

Niestety, ale Rondo Solidarności to całkowity niewypał drogowy Lęborka. Zaledwie jednopasmowe, z wąskimi dojazdami i rozjazdami, do tego przejścia dla pieszych umiejscowione tuż przy skrzyżowaniu – to wszystko powoduje, że miasto jest zakorkowane, ponieważ rondo to „zbiera” wszystkie najważniejsze arterie Lęborka.

Jak zmienić? Rozwiązań jest wiele. Przede wszystkim zrobić na nim dwa pasy ruchu, wjazdy i zjazdy utworzyć dwupasmowe – przecież miejsca do zagospodarowania jest bardzo dużo. Coraz popularniejsze stają się ronda wymalowane na popularnego „ślimaka”. Można też przesunąć przejścia dla pieszych i/lub wprowadzić na nich ruch kierowany.

Nie docierają do mnie argumenty, że Lęborczanie nie będą potrafili się na takim rondzie poruszać – właśnie takimi stwierdzeniami prowadzimy do tego, że Lębork stał się jednym z największych zaścianków drogowych w województwie. Niestety ze stwierdzeniem tym zgodzi się każdy, kto samochodem bywa chociażby w Słupsku. Z tego co wiem, Zarząd Dróg Wojewódzkich nie przyjmuje żadnej argumentacji co do ewentualnych korekt na tym skrzyżowaniu.


Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment.